skóry, ciepłem, bliskością.

Rainie uświadomiła sobie, że odwzajemnia jego uśmiech. Agent specjalny miał niebieskie
wydarzy za chwilę. Tato, ja nie powinnam się tak rozklejać. Przecież mam
będą już do końca życia wsłuchiwać się w ciszę ich pustych pokojów. Przez naszego syna. Co
program nie zareagował.
- Mam pięćdziesiąt dwa lata, Bethie... Elizabeth. Moim ulubionym daniem
– Lepiej. Gdy tylko Sandy powiedziała jej, że Richard Mann nie żyje, jakby ciężar spadł
– Śmigłowiec? – rzuciła Rainie z nadzieją w głosie.
do wniosku, że pora zostawić ich samych. Odwróciła się z pożegnalnym uśmiechem i
wiała z szeryfem Vince'em Amitym. Kimberly przyglądała się ojcu
Quincy rzucił jej spojrzenie, które wyraźnie radziło, żeby nie szarżowała w roli złej
– Co ma pan na myśli? – zapytał łagodnie Quincy.
Facet mówi o tobie... że czternaście lat temu zabiłaś matkę, a on o tym dobrze wie.
- Kiedy agenci narobią sobie wrogów, to już koniec. Jak on się trzyma?
- O dwudziestej drugiej osiemnaście odebrałem telefon od Miguela San¬


mi pomóc?

Jeżeli rodzice namówią Danny’ego, stanie się coś złego. Coś bardzo złego. Potwór nadal
Plan A
ciężarem. Wielkim tłustym ciężarem, który dzięki Glendzie nigdzie nie może

ją dłońmi w talii. Uznał to za sygnał zezwalający na skierowanie się ku

jej wysłuchać!
stroju co na śniadaniu, w czarnych spodniach, stalowym
spojrzenia w ich kierunku.

światło i poczekała, aż oczy przyzwyczają się do ciemności. Nadal żadnych niepokojących

- Istotnie - przyznał Parrish. - Teraz ja stawiam.
– Na razie nic. Dziękuję.
Żadnych podejrzanych. Co ty na to?